Styl życia

Hygge – duńska filozofia szczęścia

hygge

Hygge stało się bardzo modnym pojęciem szczególnie pod koniec 2016 roku, kiedy została wydana książka „Hygge. Klucz do szczęścia”. Autor książki, Wiking Meik, pracuje w Instytucie Badań nad Szczęściem, Happiness Research Institute (tak, tak, naprawdę istnieje taki instytut i, jak mówi sam autor, jest to najlepsza praca na świecie 🙂 ). Organizacja zajmuje się badaniem co sprawia, że ludzie są szczęśliwi. Działają w Danii, która niezmiennie uznawana jest za jeden z najszczęśliwszych krajów świata.

Ale co właściwie oznacza hygge? Słowo pochodzi z języka norweskiego i oznacza dobrostan. Jednak znaczenie słownikowe nie oddaje w zupełności pełnego znaczenia tego określenia. Na hygge składa się wiele składników, które w najprostszym tłumaczeniu, mają nas uczynić po prostu szczęśliwymi. Znacie to uczycie, kiedy w zimowy wieczór, zmarznięci, wracacie do domu i jedyne o czym marzycie to ciepły koc, gorąca herbata, dyskretne światło świec i dobra książka? Albo kiedy na zakończenie gorącego, letniego dnia, siadacie na miękkich poduchach na swoim balkonie, oświetlonym świecami i słuchacie odprężającej muzyki? To właśnie jest hygge!

A dlaczego o tym piszemy? Ponieważ nieodłącznym elementem hygge są świece.

Kiedy pyta się Duńczyków, z czym kojarzy im się hygge, osiemdziesiąt pięć procent wymienia właśnie świeczki. Nieprzypadkowo na kogoś, kto psuje zabawę, mówi się po duńsku lyseslukker, co dosłownie znaczy: ten, który gasi świecę. Każdy Duńczyk wie, że najszybciej osiągniemy stan hygge, zapalając kilka świec, czyli levende lys, po duńsku żywe światło.”

Co ciekawe, Duńczycy nie używają świec zawierających syntetyczne substancje zapachowe, które zanieczyszczają powietrze. Dbają o to, aby świece były naturalne. Dlatego świetnym rozwiązaniem są świece sojowe, które w przeciwieństwie do parafinowych, spalają się czysto i nie emitują toksyn. Natomiast dodatek wybranych olejków eterycznych tylko potęguje uczucie odprężenia i błogości 🙂